czwartek, 15 marca 2012

Kangur w kadrze

Klimat naszego kraju nie służy dobrze australijskim kangurom. W zoo we Wrocławiu jeden z nich – mały kangurek – czuł się wyjątkowo źle. Ostatecznie postanowił zbiec. Był jeszcze zbyt mały, by mieć świadomość wszystkich konsekwencji swojego czynu. Traf chciał, że przypadkiem został uwieczniony na zdjęciu ślubnym, gdyż akurat w trakcie pospiesznej ucieczki wszedł w kadr. Dość szybko go też złapano i odstawiono do zoo.

Niesamowita fotografia ślubna cały Wrocław zelektryzowana. Ludzie chcieli mieć to zdjęcie i za odbitkę płacili grubą gotówką. Sam fotograf po uzgodnieniu z klientami doszedł do wniosku, że odbitki można rozprowadzać, a młodej parze zrobi się dodatkową sesję. Co więcej miała mieć procentowy udział w zyskach ze sprzedaży zdjęcia. Zyskał na tym nie tylko fotograf z Wrocławia, który otoczył małego kangurka szczególną opieką. Ludzie wpłacali pieniądze na specjalne konto bankowe, by zwierzątku zapewnić jak najlepsze warunki do życia. Reasumując, ucieczka małego torbacza wszystkim wyszła na dobre. Nie trzeba też dodawać, że kangurki są bardzo fotogeniczne. Duży wybieg i dobra opieka, znacznie poprawiły nastrój zwierzaka. Wkrótce stał się chlubą miasta, a opowieść o nim rozeszła się daleko poza granice kraju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz